ZPPR #0002

Nie chcąc skakać między wątkami jak żaba po deszczu, w dzisiejszym odcinku wodolejstwa wracam do tematu randkowania. Konkretnie w kontekście wymagań, tudzież kobiecych oczekiwań, o których pisałem pod koniec poprzedniego wywodu. Biorąc zaś pod uwagę fakt, że kryteriów oceny płci brzydszej jest całe multum, rzeczowo zacznę od obalenia teorii, która mydli oczy ludu miast i wsi od zarania dziejów.

Otóż, pomimo zapewnień Twojej kobiety, koleżanek z pracy, baśni i ludowych powiastek, artykułu z świeżego numeru Cosmo/Men’s Health, najnowszego odcinka Na Wspólnej, czy wyciskacza łez, na który zaciągnęła Cie znajoma w ostatni weekend…

wygląd ma priorytetowe znaczenie. Ktoś chciałby zaprzeczyć? Któryś z Panów być może? Rozpatrzmy więc problem na najprostszym przykładzie. Otóż, od tak i bez wchodzenia w szczegóły, bez żadnych konsekwencji i komplikacji, masz do wyboru: iść do łóżka z piękną kobietą lub z brzydką. Którą wybierzesz?

Któraś z Pań ma inną teorię? O dwóch połówkach jabłka, istocie osobowości, komunikacji, szacunku, chemii? Jasne, przeczył nie będę, to też się liczy, ale mając do wyboru dwóch mężczyzn, identycznych pod względem osobowości, przy czym jeden jest ładny a drugi brzydki… resztę już znacie. Co więcej, bądźmy szczerzy – której z Was nie zrobi się mokro, gdy wysoki brunet o sportowej sylwetce i szczęce smaganej dwudniowym zarostem, podejdzie i z nieskrywaną radością oczu, bez ogródek zapyta „Przepraszam najmocniej. Jak Pani na imię?”.

Tyle gdybania, czas na suche fakty. Ładni mają prościej. W zasadzie, mając 180+ cm wzrostu, miłą dla oka posturę z przyjemnie zarysowaną muskulaturą i równie atrakcyjne rysy twarzy, które świetnie prezentują się w kilkudniowym zaroście, nie trzeba być ani nadzwyczaj inteligentnym, ani szczególnie miłym. Większość kobiet i tak będzie snuło się za plecami niczym smród nad obornikiem, pchając się do łóżka bez większych oporów i równie naiwnie przyjmując cios za ciosem, tłumacząc to Twoją męskością, względnie niedoskonałością własną. Brutalne? Sorry, niestety prawdziwe.

Na szczęście Panów, z powyższego obrazka, najczęściej można spotkać w serialach, filmach i na stronach kolorowych magazynów. Co za tym idzie, teoretycznie, każdy odstępujący od ideału facet, ma jakąś – mniejszą lub większą szansę na nawiązanie bliższych relacji z przedstawicielką płci przeciwnej. Nie można jednak zapomnieć myśli przewodniej w postaci: wygląd ma znaczenie, co za tym idzie, należy przestrzegać kilku prostych zasad:

  • Nie unikaj mydła, szczotki, pasty do zębów, pralki i żelazka – brud i nieprzyjemny zapach mało komu się podoba, podobnie jak żałoba pod paznokciami. Sprawa oczywista, a jednak nie dla wszystkich.
  •  Adekwatna uwaga co do stroju. Nie ma obowiązku zakładania butów za 2 tys. zł, ale koniecznie zadbaj by obuwie było czyste – kobiety zwracają na to uwagę. Pomyśl też co na siebie włożyć lub spytaj o to koleżankę, tak byś nie wyglądał jak burak i dobrze się przy tym czuł.
  • Nie pajacuj również z akcesoriami – solidne łańcuchy przydają się na oblodzonej drodze w górach, nie jako ozdoba Twojej szyi.
  • Przytyj. Szczupli mężczyźni nie są w modzie. Argument „czuję się bezpiecznie przy dużym mężczyźnie”, może nie jest nad wyraz konstruktywny, ale całkiem logiczne jest, że ona nie będzie się czuła przy Tobie jak krowa, gdy złapie parę dodatkowych kilogramów po świętach.
  • Zachowuj się jak człowiek, bądź stanowczy, ale nie zapominaj co to kultura – Twoje zachowanie, to nieodzowna część tego, jak postrzegają Cię inni.

Na koniec złota uwaga – pamiętaj, że każdy ma inny gust i konstytucyjne prawo do własnej opinii. Jakiekolwiek starania z Twojej strony, nie gwarantują żadnych rezultatów. Co za tym idzie, jeśli chcesz coś w sobie zmienić, rób to z własnej woli i dla własnej satysfakcji. Nie zapominaj przy tym, że możesz (i zapewne tak będzie) trafić na kobietę czekającą na swojego księcia. Nie jesteś wystarczająco ładny, wysoki, przypakowany, stary, chudy, zarośnięty, młody, gruby, łysy – trudno, olej sprawę, idź dalej, szkoda czasu i nerwów na osobę szukającą czegoś innego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *